Jessica Chastain odwiedziła niedawno warszawskie zoo. Aktorka zagra Antoninę Żabińską. Zdjęcia do filmu już ruszyły!

Ruszyły zdjęcia do filmu o niezwykłych losach Antoniny i Jana Żabińskich, którzy w czasie wojny w warszawskim zoo ukrywali Żydów. Scenariusz filmu powstał na postawie książki „Azyl. Opowieść o Żydach ukrywających się w warszawskim zoo”. Autorka, Diane Ackerman zafascynowana zapomnianą w Polsce książką Antoniny Żabińskiej „Ludzie i zwierzęta” na jej podstawie napisała powieść, która stała się w USA bestsellerem. Jej „odkryciem” szybko zainteresowali się producenci z Hollywood. Miesiąc temu ekipa filmowa ze Stanów odwiedziła warszawski ogród.

 

 

Antoninę Żabińską zagra Jessica Chastain, aktorka nominowana do Oskara za rolę w filmie Kathryn Bigelow „Wróg numer jeden”, obok niej w roli Jana Żabińskiego zobaczymy Daniela Brühla znanego widzom z filmu „Good Bye, Lenin!”. Scenariusz napisała Angela Workman. „The Zookeeper's Wife” wyreżyseruje Niki Caro. Producenci filmu zapowiadają iście hollywoodzką opowieść opartą na wspomnieniach żony dyrektora zoo. Antonina i jej mąż Jan ryzykując życiem swoim i swoich dzieci organizowali w czasie okupacji na terenie ogrodu pomoc dla Żydów. Za bramą zoo można było odnaleźć wybawienie od śmierci. Jan przygotowywał ucieczki, potem transporty i przerzuty do innych kryjówek, Antonina zajmowała się opieką; chroniła wszystkich ukrywających się, alarmowała, kiedy zagrażało im jakieś niebezpieczeństwo. Ci, którzy przeżyli do dziś ją pamiętają i mówią: „Była jak druga matka”.

Warszawskie zoo przed wojną to chluba Jana Żabińskiego, zoologa, wielkiego miłośnika przyrody. Ale ogród nie byłby tak wyjątkowy, gdyby nie żona dyrektora. Antonina była ciepła, ale też niezwykle odważna, charakterna. Podobnie jak Jan uwielbiała zwierzęta, dlatego życie w ogrodzie zoologicznym było dla niej istnym rajem. Dzieci państwa Żabińskich – Teresa i Ryszard –  pamiętają rodziców jako ludzi wiecznie zajętych doglądaniem, karmieniem i ratowaniem wszystkich zwierząt, które do ogrodu często przynosili warszawiacy. Na fotografiach z tamtych lat Żabińscy prawie zawsze są w otoczeniu zwierząt. Podobnie dzieci Żabińskich. „Nasze życie – jak po latach wspominała Teresa Żabińska - było magiczne, od najmłodszych lat wychowywaliśmy się w otoczeniu przyrody, szacunku do niej, z oswojonymi i dzikimi zwierzętami”. Idyllę tego beztroskiego dzieciństwa przerwała dopiero wojna.

Kiedy na zoo spadły pierwsze bomby Żabiński podjął dramatyczną decyzję – dzikie zwierzęta musiały zostać zastrzelone. Ogród bardzo szybko zajęli Niemcy. Pozwolili Żabińskim zostać tylko dlatego, że dyrektor chcąc za wszelką cenę ochronić zoo przed całkowitą dewastacją zaproponował, że założy dla nich tuczarnię świń i będzie uprawiał warzywa.

I tak zaczyna się ta niezwykła historia, bo właśnie „pod nosem” Niemców Żabiński działając w podziemiu pomagał Żydom. Uciekające z getta rodziny znajdywały schronienie w klatkach po zwierzętach, a dzieci najczęściej w piwnicy willi. Potem wszyscy byli przerzucani do innych miejsc, a w ogrodzie pojawiali się nowi uciekinierzy.

W pomoc wtajemniczony był syn Żabińskich. Ryszard miał wtedy osiem lat.

Cały tekst: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jessica-chastain-odwiedzila-niedawno-wars...

Zobacz więcej: Ocalony w warszawskim zoo

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/puscilem-sie-jej-spodnicy-odwrocila-sie-n...